3.Szampon ZIAJA
Przez to iż od ponad 4 lat codziennie zażywam sterydy, moje włosy są dosłownie wykończone i od super gęstych nieokiełznanych pasm pozostała ich garstka. Nie muszę pisać, że szukałam przeróżnych cudeniek które oddadzą mi to co miałam pare lat temu. Jednak dopiero szampon firmy Ziaja powoli i stopniowo sprawia,że moje włosy wyglądają całkiem znośnie.
Ziaja reklamuje ten produkt jako kuracja wzmacniająca. Więc jak sama nazwa mówi produkt ten ma wzmocnić nasze włosy i nie doprowadzać do ich wypadania.
Cena tego szamponu to około 9 zł,więc jak na niby leczniczy szampon, kupowany w aptece, cena jest na prawdę zadowalająca.
Skupmy się teraz na składzie tego produktu.
Pomijając już tradycyjne składniki które znajdziemy w każdym szamponie z przykrością napisać muszę iż jest to szampon zawierający SLS. W składzie znajdują się one, jak w większości, na 2 miejscu. ALE! Zaraz po nim znajduję składnik o nazwie Cocamidopropyl Betaine, który jest niczym innym jak substancją która łagodzi działanie SLS w kosmetykach, co jest oczywiście na plus dla naszych wystarczająco już zmęczonych włosów. Warto zauważyć także to, iż w składzie szamponu Ziaja napotkamy dużo substancji przeciwzapalnych jak na przykład ekstrakt z dzikiej mięty. Kolejną super cegiełką w składzie jest Lactic Acid czyli po prostu kwas mlekowy, który cudownie nawilża włosy i skórę głowy (10% kwasu mlekowego nawilża porównywalnie do 10% gliceryny). Dalej znajdziemy Panthenol, który dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza.
Przy czytaniu opinii na temat tego produktu parę osób wymieniało przy swojej ocenie zapach. Raz na plus, raz na minus. Moim zdaniem zapach jest lekko miętowy i w ogóle nie przeszkadza w używaniu.
Jednak.
Przy moim pierwszym użyciu tego szamponu czułam przyjemne uczucie jakby ta piana wżynała się w moją skórę. Trudno mi to opisać,ale po prostu czułam że ten produkt od razu po nałożeniu na skórę zaczyna działać. To wszystko dzieje się dzięki ekstraktowi z mięty pieprzowej. To ona daję lekki efekt chłodzenia podczas masowania skóry głowy oraz ten lekko miętowy zapach. Ponad to jest doskonała dla naszych włosów.
Jak widać za niecałe 10zł mamy mieszankę wybuchową dla naszych włosów. I to w bardzo pozytywnym znaczeniu. Aktualnie kończę 2 butelkę szamponu i jestem bardzo zadowolona z efektów,nie dość że moje włosy znacząco przestały wypadać (z całej garści zostało parę pojedynczych włosów na grzebieniu) to dodatkowo widzę mnóstwo nowych małych włosków!
Ziaja reklamuje ten produkt jako kuracja wzmacniająca. Więc jak sama nazwa mówi produkt ten ma wzmocnić nasze włosy i nie doprowadzać do ich wypadania.
Cena tego szamponu to około 9 zł,więc jak na niby leczniczy szampon, kupowany w aptece, cena jest na prawdę zadowalająca.
Skupmy się teraz na składzie tego produktu.
Pomijając już tradycyjne składniki które znajdziemy w każdym szamponie z przykrością napisać muszę iż jest to szampon zawierający SLS. W składzie znajdują się one, jak w większości, na 2 miejscu. ALE! Zaraz po nim znajduję składnik o nazwie Cocamidopropyl Betaine, który jest niczym innym jak substancją która łagodzi działanie SLS w kosmetykach, co jest oczywiście na plus dla naszych wystarczająco już zmęczonych włosów. Warto zauważyć także to, iż w składzie szamponu Ziaja napotkamy dużo substancji przeciwzapalnych jak na przykład ekstrakt z dzikiej mięty. Kolejną super cegiełką w składzie jest Lactic Acid czyli po prostu kwas mlekowy, który cudownie nawilża włosy i skórę głowy (10% kwasu mlekowego nawilża porównywalnie do 10% gliceryny). Dalej znajdziemy Panthenol, który dobrze wpływa na włosy, pogrubia je, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza i wygładza.
Przy czytaniu opinii na temat tego produktu parę osób wymieniało przy swojej ocenie zapach. Raz na plus, raz na minus. Moim zdaniem zapach jest lekko miętowy i w ogóle nie przeszkadza w używaniu.
Jednak.
Przy moim pierwszym użyciu tego szamponu czułam przyjemne uczucie jakby ta piana wżynała się w moją skórę. Trudno mi to opisać,ale po prostu czułam że ten produkt od razu po nałożeniu na skórę zaczyna działać. To wszystko dzieje się dzięki ekstraktowi z mięty pieprzowej. To ona daję lekki efekt chłodzenia podczas masowania skóry głowy oraz ten lekko miętowy zapach. Ponad to jest doskonała dla naszych włosów.
Jak widać za niecałe 10zł mamy mieszankę wybuchową dla naszych włosów. I to w bardzo pozytywnym znaczeniu. Aktualnie kończę 2 butelkę szamponu i jestem bardzo zadowolona z efektów,nie dość że moje włosy znacząco przestały wypadać (z całej garści zostało parę pojedynczych włosów na grzebieniu) to dodatkowo widzę mnóstwo nowych małych włosków!


Komentarze
Prześlij komentarz